Czy ślina psa leczy? Fakty, mity i… psie buziaki!

Czy ślina psa leczy?

Każdy, kto ma psa, zna to uczucie, gdy nagle czuje na twarzy ciepły, wilgotny jęzor swojego pupila. Dla jednych to uroczy dowód miłości, dla innych – powód do paniki i poszukiwania chusteczek antybakteryjnych. Ale czy istnieje jakiś głębszy sens w tym, że pies liże nasze rany? Czy ślina psa leczy, czy to tylko mit? Czas rozwiać wszelkie wątpliwości!

Skąd wziął się mit o leczniczej ślinie psa?

Przekonanie, że psia ślina ma magiczne właściwości uzdrawiające, sięga czasów starożytnych. Już w starożytnej Grecji zauważono, że rany u zwierząt często goją się szybciej, gdy są regularnie lizane. Rzymianie wierzyli, że ślina psa może leczyć nawet poważne schorzenia, a w średniowieczu psy były wręcz wykorzystywane w niektórych praktykach leczniczych. Ale czy faktycznie psie buziaki działają jak naturalny antybiotyk?

Co zawiera psia ślina?

Psia ślina rzeczywiście zawiera pewne składniki, które mogą mieć pozytywny wpływ na gojenie ran:

  • Lizozym – enzym o działaniu antybakteryjnym, który może zwalczać niektóre drobnoustroje.
  • Defensyny – białka wspierające odporność organizmu.
  • Opiorfina – substancja działająca przeciwbólowo (choć jej ilość w ślinie psa jest minimalna).
  • Laktoferryna – białko o właściwościach przeciwzapalnych i antybakteryjnych.

Brzmi obiecująco? Owszem! Ale zanim pozwolisz swojemu psu urządzić ci domowy zabieg „lizoterapii”, poczekaj na drugą stronę medalu.

Psia ślina – nie tylko dobroczynna, ale i… pełna niespodzianek

Choć psia ślina ma pewne właściwości antybakteryjne, to niestety zawiera także bakterie, które mogą być szkodliwe dla ludzi. W jamie ustnej psa mogą znajdować się m.in. Pasteurella, Capnocytophaga, Salmonella czy E. coli – i choć psy radzą sobie z nimi bez większych problemów, to u ludzi mogą powodować infekcje. Dlatego lizanie otwartych ran przez psa może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Czy pozwalać psu lizać rany?

Odpowiedź jest prosta: nie zaleca się tego. Nawet jeśli w ślinie psa znajdują się substancje wspomagające gojenie, ryzyko zakażenia jest większe niż ewentualne korzyści. Jeśli więc Twój pies z troską próbuje „pomóc” w leczeniu twojej skaleczonej ręki, lepiej grzecznie podziękować i sięgnąć po sprawdzony środek dezynfekujący.

Co z lizaniem własnych ran przez psa?

To bardziej skomplikowana kwestia. Psy mają naturalny instynkt lizania ran, co może mieć swoje zalety – pomaga usuwać brud i bakterie. Ale nadmierne lizanie może prowadzić do podrażnień, infekcji, a nawet powstania tzw. ziarniniaków polizaniowych (trwałych zmian skórnych). Dlatego warto obserwować pupila i w razie potrzeby założyć mu kołnierz ochronny lub użyć sprayu przeciw lizaniu.

Jak wspierać zdrowie i higienę psa?

Jeśli martwisz się o zdrowie jamy ustnej swojego czworonoga (i przy okazji o to, co zostawia na twojej twarzy), oto kilka wskazówek:

  • Regularnie myj psu zęby specjalną pastą.
  • Podawaj mu gryzaki dentystyczne.
  • Dbaj o jego dietę – zdrowe jedzenie wpływa na ogólną kondycję jamy ustnej.
  • Regularnie odwiedzaj weterynarza, by monitorować stan zdrowia pupila.

Psie buziaki: tak czy nie?

Czy ślina psa leczy? Tak, ale… nie na tyle, by uznać ją za skuteczny środek antyseptyczny. Może wspierać proces gojenia, ale jednocześnie niesie ryzyko zakażenia. Jeśli Twój pies ma zwyczaj okazywania miłości poprzez lizanie, nic się nie stanie, jeśli czasem dostaniesz mokry „buziak” – ale otwartych ran lepiej przed nim chronić.

A skoro już mówimy o psiej miłości – pamiętaj, że najlepszym sposobem na okazanie troski swojemu czworonogowi jest dbanie o jego zdrowie i zapewnienie mu odpowiednich akcesoriów, które znajdziesz w naszym sklepie! Bo zdrowy pies to szczęśliwy pies – a szczęśliwy pies to jeszcze więcej radości dla Ciebie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

ZNAJDŹ NAS NA INSTAGRAMIE

To top